Groźba na ekranie. Zabezpiecz, zgłoś, nie rozpowszechniaj!
Groźby w internecie: ocena ryzyka, ochrona ludzi i odpowiedzialna reakcja
Kilka zdań napisanych w emocjach, wiadomość z anonimowego konta, komentarz pod postem. Czasem to tylko obelga. Innym razem zapowiedź, że ktoś komuś zrobi krzywdę. Pojawia się niepokój, a zaraz potem pytanie: czy to poważne, czy tylko internetowe straszenie? Nie każda agresywna wypowiedź oznacza rzeczywiste zagrożenie, ale nie każdą można bezpiecznie zignorować. Żeby właściwie reagować, trzeba rozumieć zarówno zachowanie autora groźby, jak i reakcje otoczenia. A następnie wiedzieć, co zrobić.
1. Dlaczego ludzie grożą?
Internet daje poczucie dystansu. Ekran ogranicza bezpośredni kontakt z drugą osobą, a anonimowość może osłabiać poczucie odpowiedzialności za własne słowa. To, czego ktoś nie powiedziałby podczas rozmowy twarzą w twarz, łatwiej przychodzi mu napisać w komentarzu lub wiadomości. Opisywany w psychologii efekt rozhamowania w internecie pomaga wyjaśnić ten mechanizm. Nie oznacza jednak, że sama anonimowość odpowiada za każdą agresywną wypowiedź.1
Motywacje bywają różne. Groźba może służyć zastraszeniu, wymuszeniu określonego zachowania, wyładowaniu złości, zemście albo demonstracji siły. Może pojawić się podczas konfliktu, pod wpływem silnych emocji lub jako element celowego nękania. Zdarza się również, że autor chce zwrócić na siebie uwagę albo sprowokować reakcję.
Nie oznacza to, że za każdą groźbą stoi taki sam zamiar ani że każda osoba, która grozi, zamierza przejść od słów do czynów. Nie można jednak ustalić rzeczywistego ryzyka wyłącznie na podstawie deklaracji autora, że „to był żart” albo „nic złego nie miał na myśli”.
Znaczenie mają treść komunikatu, jego kontekst, wskazanie konkretnego celu, wcześniejsze zachowanie autora i inne dostępne informacje. Internet nie odbiera słowom ich znaczenia. Odbiera nam jedynie część bezpośrednich sygnałów, dzięki którym w codziennym kontakcie próbujemy ocenić sytuację.
Dlatego właściwą reakcją nie jest automatyczne uznanie każdej nieprzyjemnej wypowiedzi za zapowiedź przemocy. Nie jest nią również założenie, że słowa napisane w sieci nie mogą mieć konsekwencji poza nią.
2. Dlaczego pokrzywdzeni milczą, a świadkowie nie reagują?
Problem nie kończy się na osobie, która publikuje groźbę, i tej, do której jest ona skierowana. Wokół zdarzenia pojawiają się świadkowie: znajomi, współpracownicy, uczniowie, rodzice, administratorzy grup i przypadkowi odbiorcy.
Niektórzy nie reagują, ponieważ nie wiedzą, czy sytuacja jest poważna. Inni obawiają się, że sami staną się celem ataku, zostaną wciągnięci w konflikt albo spotkają się z zarzutem przesady. Czasem decyduje przekonanie, że ktoś inny na pewno już zgłosił problem.
Zdarza się również, że groźba staje się rozrywką. Pojawiają się żarty, kolejne komentarze, udostępnienia i reakcje podsycające emocje. Treść zaczyna żyć własnym życiem, a jej autor otrzymuje uwagę, której mógł oczekiwać. Jednocześnie rośnie liczba osób, które mogą poczuć się zagrożone, nawet jeśli pierwotna wiadomość była skierowana do jednej osoby.
Problem milczenia dobrze pokazują badania NASK. W raporcie „Nastolatki”, opublikowanym w 2025 r., 47 proc. spośród 1439 uczniów, którzy zadeklarowali doświadczenie przemocy internetowej, wskazało, że nie podjęło żadnych działań i nikomu nie powiedziało o problemie. W całej badanej grupie 3665 uczniów 13 proc. wskazało doświadczenie straszenia w internecie, a 6 proc. – groźby użycia przemocy w świecie rzeczywistym. Te trzy wyniki pochodzą z różnych pytań. Nie można ich sumować ani utożsamiać z liczbą popełnionych przestępstw.2
Dane te nie opisują wszystkich mieszkańców Polski ani wszystkich gróźb w internecie. Pokazują jednak, że brak zgłoszenia jest istotnym elementem problemu. Osoba doświadczająca agresji może potrzebować pomocy, ale nie zawsze potrafi o nią poprosić.
Wniosek jest ważny również dla dorosłych, szkół i pracodawców: sama procedura nie wystarczy, jeśli osoba zagrożona boi się z niej skorzystać. Potrzebne są czytelne zasady reagowania, dostępne kanały zgłoszeń i przekonanie, że problem zostanie potraktowany poważnie.
Świadek nie musi publicznie piętnować autora ani prowadzić własnego dochodzenia. Może nie udostępniać groźby, zabezpieczyć materiał, przekazać go odpowiednim osobom i wesprzeć pokrzywdzonego w uzyskaniu pomocy. To często więcej niż kolejny komentarz pod niepokojącym wpisem.
3. Kiedy wypowiedź jest groźbą karalną?
Warto odróżnić potoczne określenie „groźba” od pojęcia prawnego. Obraźliwy komentarz, wulgaryzm, krytyka czy nawet agresywna wypowiedź nie stanowią automatycznie przestępstwa z art. 190 Kodeksu karnego.
Zgodnie z art. 190 § 1 k.k. przestępstwo może polegać na grożeniu innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby dla niej najbliższej, jeżeli groźba wzbudza uzasadnioną obawę jej spełnienia u osoby, do której została skierowana lub której dotyczy. Nie liczy się wyłącznie dosłowne brzmienie wiadomości. Znaczenie mają okoliczności i to, czy obawa jest uzasadniona. Ostatecznej oceny nie dokonuje autor internetowego komentarza ani jego odbiorca.3
Ważna jest także kwestia sposobu ścigania. Zgodnie z art. 190 § 2 k.k. ściganie groźby karalnej następuje na wniosek pokrzywdzonego. Oznacza to, że poza zgłoszeniem zdarzenia znaczenie ma wyrażenie woli ścigania sprawcy. Taką wolę można zgłosić organom ścigania także podczas składania zawiadomienia. W razie wątpliwości warto wyraźnie zapytać o przyjęcie wniosku. Nie trzeba natomiast czekać z wezwaniem pomocy, gdy zagrożone jest czyjeś życie lub zdrowie.
Prawo odróżnia również inne zachowania. Powtarzające się nękanie, wzbudzające poczucie zagrożenia lub istotnie naruszające prywatność, może być oceniane w świetle art. 190a k.k. Groźba bezprawna użyta do zmuszenia kogoś do określonego działania może podlegać ocenie na podstawie art. 191 k.k. Nie każda z tych sytuacji jest tym samym przestępstwem, nawet jeśli wszystkie zaczęły się od wiadomości w telefonie.
Nie trzeba jednak samodzielnie rozstrzygać, czy wypowiedź spełnia wszystkie przesłanki prawne, aby zgłosić niepokojące zdarzenie. Rolą osoby, która otrzymała wiadomość, nie jest wydawanie wyroku. Jej zadaniem jest rozpoznanie sygnału, zachowanie dostępnych informacji i podjęcie działania odpowiedniego do sytuacji.
Również statystyki wymagają ostrożności. Dane Policji dotyczące art. 190 obejmują przestępstwa kwalifikowane jako groźba karalna, a nie wszystkie agresywne wypowiedzi w internecie. Nie pozwalają więc samodzielnie ustalić liczby gróźb internetowych. Ponadto wzrost liczby zgłoszeń może oznaczać zarówno wzrost liczby zdarzeń, jak i większą świadomość, gotowość do szukania pomocy lub lepsze wykrywanie. Bez dodatkowych danych nie da się tych wyjaśnień rozdzielić.4
4. Jak ocenić groźbę, nie zgadując zamiarów autora?
Nie istnieje jedno słowo, znak ani szczegół, który pozwala z pewnością przewidzieć, czy autor wiadomości podejmie działanie. Ocena powinna opierać się na całym obrazie sytuacji. Inaczej brzmi agresywna uwaga rzucona w sporze, a inaczej powtarzające się komunikaty kierowane do oznaczonej osoby, połączone z wcześniejszym zastraszaniem lub próbami kontaktu mimo wyraźnej odmowy.
Znaczenie może mieć wskazanie konkretnej osoby, miejsca lub czasu, ponawianie gróźb, widoczna eskalacja zachowania albo informacje o wcześniejszych zdarzeniach. Trzeba jednak odróżnić to, co naprawdę wiemy, od plotek i własnych domysłów. Sama szczegółowość wypowiedzi nie dowodzi, że zostanie ona zrealizowana. Brak szczegółów również nie daje pewności, że zagrożenia nie ma.
Oceniając pilność, pytamy przede wszystkim: kogo dotyczy wiadomość, co dokładnie zostało napisane, czy wskazano okoliczności wymagające szybkiej reakcji i czy są inne potwierdzone sygnały zagrożenia. Nie twórzmy na tej podstawie amatorskiej diagnozy osobowości autora. Jeśli istnieje bezpośrednie zagrożenie, pierwszeństwo ma ochrona ludzi i kontakt ze służbami. Dopiero potem porządkowanie dokumentacji.
5. Gdy słowa uruchamiają realne działania
Przykłady postępowań prowadzonych przez polskie organy ścigania pokazują, że groźby publikowane w sieci mogą prowadzić do konkretnych konsekwencji prawnych i organizacyjnych.
W styczniu 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Toruniu poinformowała o postępowaniu dotyczącym wpisu na Facebooku zawierającego groźby wobec Jerzego Owsiaka. Policja zatrzymała podejrzaną i zabezpieczyła telefon, z którego opublikowano wpis. Prokurator przedstawił zarzuty i zastosował środki zapobiegawcze, obejmujące między innymi dozór Policji oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym. Podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanego czynu. Opis dotyczy etapu postępowania przygotowawczego; przedstawienie zarzutów nie oznacza prawomocnego stwierdzenia winy.5
Drugi przykład ma inny charakter. W listopadzie 2025 r. Prokuratura Krajowa poinformowała o kilku postępowaniach dotyczących kaskadowych alarmów bombowych i gróźb kierowanych drogą elektroniczną. Łącznie zarzuty przedstawiono siedmiu osobom, którym zarzucono wywoływanie kilkuset fałszywych alarmów dotyczących między innymi szkół, szpitali, sądów, jednostek Policji i urzędów w Polsce oraz za granicą. W jednym z postępowań podejrzanemu przedstawiono dwanaście zarzutów, a sąd zastosował tymczasowe aresztowanie. Sprawy prowadziło Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości pod nadzorem prokuratury. Nie jest to wyłącznie przykład groźby karalnej z art. 190 k.k. Fałszywe zawiadamianie o nieistniejącym zagrożeniu, wywołujące działania służb, może wypełniać znamiona odrębnego przestępstwa z art. 224a k.k.6
Te przypadki pokazują dwa wymiary problemu. Pierwszy dotyczy konkretnego człowieka, który może odczuwać niepokój o swoje bezpieczeństwo. Drugi obejmuje całe organizacje, które muszą ocenić zagrożenie, chronić ludzi, współpracować ze służbami i zapewnić ciągłość działania.
Nie każda groźba prowadzi do takiego samego następstwa. Nie każdy alarm okazuje się rzeczywistym zagrożeniem. Nie oznacza to jednak, że można z góry zrezygnować z weryfikacji. Właściwa reakcja musi być oparta na dostępnych informacjach, a nie na przekonaniu, że skoro podobne zdarzenie kiedyś okazało się fałszywe, kolejne również takie będzie.
6. Co zrobić, gdy groźba dotyczy nas, dziecka, pracownika lub instytucji?
Pierwsze kroki powinny być proste, możliwe do wykonania i dostosowane do sytuacji.
Zabezpiecz materiał.
Zachowaj wiadomość, zrzut ekranu, adres strony, nazwę konta oraz datę i godzinę. Nie usuwaj odruchowo korespondencji i nie przerabiaj materiału. Jeśli to możliwe, zachowaj oryginał. Przy wiadomości e-mail warto pozostawić całą wiadomość, a nie wyłącznie skopiowaną treść, ponieważ może ona zawierać dodatkowe informacje przydatne podczas ustalania okoliczności. Nie prowokuj autora do kolejnych wypowiedzi i nie próbuj samodzielnie ustalać jego danych.7
Oceń pilność sytuacji.
Zwróć uwagę na treść komunikatu, wskazanie konkretnej osoby lub miejsca, czasu, sposobu działania oraz inne okoliczności. Nie próbuj jednak samodzielnie przewidywać zachowania autora na podstawie jednego szczegółu. Jeśli istnieje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, dzwoń pod numer 112. Nie opóźniaj wezwania pomocy, aby najpierw zebrać wszystkie dowody.
Zgłoś sprawę właściwym osobom.
Zależnie od sytuacji powiadom Policję, administratora serwisu, dyrekcję szkoły, przełożonego lub osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo. Zgłoszenie powinno zawierać fakty, a nie tylko ocenę, że wiadomość jest „straszna” albo „na pewno niepoważna”. Powiadomienie administratora platformy nie zastępuje kontaktu ze służbami, gdy istnieje podejrzenie przestępstwa lub zagrożenie dla ludzi.
W zgłoszeniu warto oddzielić treść wiadomości od naszej interpretacji: „otrzymałem taką wiadomość”, „dotyczy tej osoby”, „wcześniej wystąpiły takie zdarzenia”, zamiast „na pewno dojdzie do ataku”. To ułatwia ocenę osobom odpowiedzialnym za dalsze działania.
Chroń osoby, których dotyczy zdarzenie.
Jeśli groźba dotyczy dziecka, zadbaj o spokojną rozmowę i wyjaśnij, że zgłoszenie problemu nie jest powodem do wstydu. Nie obwiniaj dziecka za treść, którą otrzymało, ani za to, że wcześniej o niej nie powiedziało.
W szkole ważne jest ustalenie, kto koordynuje działania, kto kontaktuje się ze służbami i jak przekazywane są informacje rodzicom. Gdy zagrożenie dotyczy małoletniego, należy korzystać także z obowiązujących w placówce standardów ochrony małoletnich: zasad przyjmowania zgłoszeń, interwencji i udzielania wsparcia. W miejscu pracy należy wykorzystać obowiązujące procedury, zapewnić wsparcie zagrożonemu pracownikowi i unikać niepotrzebnego ujawniania danych.8
Nie każdy przypadek wymaga publicznego komunikatu. Czasem wystarczy szybkie powiadomienie konkretnych osób; w innych okolicznościach konieczne będzie ostrzeżenie większej grupy. Zakres informacji powinien wynikać z bezpieczeństwa ludzi, a nie z potrzeby pokazania, że organizacja „coś robi”.
Nie rozpowszechniaj groźby.
Publiczne udostępnianie wpisu może zwiększyć jego zasięg, wywołać niepotrzebny niepokój i naruszyć prywatność osób postronnych. Ostrzeżenie powinno przekazywać niezbędne, sprawdzone informacje właściwym kanałem, bez powielania sensacyjnych treści.
7. Procedura ma pomagać działać, a nie tylko istnieć
W organizacji bezpieczeństwo nie powinno zależeć wyłącznie od intuicji pracownika, który jako pierwszy zauważył groźbę. Warto wcześniej określić, kto przyjmuje zgłoszenia, kto kontaktuje się ze służbami, kto odpowiada za komunikację i jak zabezpiecza się dokumentację.
Dobrym rozwiązaniem jest przećwiczenie scenariusza otrzymania groźby e-mailem lub przez media społecznościowe. Takie ćwiczenie może sprawdzić, czy pracownicy wiedzą, jak zachować wiadomość, komu ją przekazać, kiedy wezwać pomoc i jak uniknąć rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji.
Podczas ćwiczenia warto sprawdzić również sytuację, w której wiadomość trafia poza godzinami pracy, osoba odpowiedzialna nie odbiera telefonu albo kilka osób równocześnie udostępnia różne wersje informacji. Dobrze, jeśli organizacja potrafi wskazać zastępstwo, bezpieczny kanał przekazania komunikatu i sposób potwierdzenia, że zadanie zostało wykonane.
Po ćwiczeniu lub rzeczywistym incydencie warto ocenić, co zadziałało, a co wymaga poprawy. Czy zgłoszenie dotarło do właściwej osoby? Czy zachowano materiał? Czy komunikacja była spójna? Czy osoba zagrożona wiedziała, gdzie uzyskać wsparcie? W ProSecuritas kładziemy nacisk właśnie na takie sprawdzanie decyzji w praktyce: nie na pokaz, ale na wyciąganie wniosków i usuwanie wykrytych słabości.9
Nie chodzi o tworzenie procedur na każdą wyobrażalną sytuację. Chodzi o przygotowanie do podejmowania decyzji wtedy, gdy informacji jest mało, emocje są silne, a czasu na reakcję niewiele.
8. Zobacz. Oceń. Działaj.
Nie mamy wpływu na każdą treść publikowaną w sieci ani na motywacje wszystkich jej autorów. Mamy jednak wpływ na własną reakcję i sposób, w jaki reaguje nasze otoczenie.
Możemy nie lekceważyć sygnałów ostrzegawczych, ale też nie traktować każdej kłótni jak zapowiedzi tragedii. Możemy wspierać osobę, która boi się zgłosić problem, zamiast pytać, dlaczego tak bardzo przejmuje się komentarzem. Możemy zabezpieczać dowody, zgłaszać zagrożenia i nie zwiększać zasięgu niezweryfikowanych treści.
W ProSecuritas nie uczymy ludzi bać się każdego zagrożenia. Uczymy ich rozpoznawać zagrożenie, oceniać sytuację i adekwatnie na nie reagować.
Bo bezpieczeństwo nie polega na tym, że nigdy nie spotkamy się z agresją. Polega na tym, że potrafimy rozpoznać, kiedy potrzebna jest reakcja, wiemy, jakie działania podjąć, i nie zostawiamy drugiego człowieka samego z problemem.
Spokój jest kompetencją.
Przypisy
1. J. Suler, „The Online Disinhibition Effect”, „CyberPsychology & Behavior”, 2004, t. 7, nr 3, s. 321–326, DOI: 10.1089/1094931041291295. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15257832/ (dostęp: 18.10.2026).
2. A. Ładna i in., „Nastolatki. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców”, NASK – Państwowy Instytut Badawczy, 2025, część „Cyberzagrożenia”, s. 67–78; dane z badania 2024 r. https://www.nask.pl/media/2026/01/Nastolatki_RAPORT_BADAWCZY.pdf (dostęp: 18.10.2026).
3. Ustawa z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, art. 190, 190a, 191 i 224a, tekst jedn. Dz.U. z 2025 r. poz. 383 z późn. zm. https://api.sejm.gov.pl/eli/acts/DU/2025/383/text.pdf (dostęp: 18.10.2026).
4. Komenda Główna Policji, „Groźba karalna (art. 190) – statystyka”; dane dotyczą przestępstw stwierdzonych i postępowań, nie wszystkich wypowiedzi internetowych. https://statystyka.policja.pl/st/kodeks-karny/przestepstwa-przeciwko-4/63485,dok.html (dostęp: 18.10.2026).
5. Prokuratura Okręgowa w Toruniu, „Groźba wobec prezesa Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy”, komunikat z 15.01.2025 r. https://www.gov.pl/web/po-torun/grozba-wobec-prezesa-fundacji-wielka-orkiestra-swiatecznej-pomocy (dostęp: 18.10.2026).
6. Prokuratura Krajowa, „Zatrzymania i zarzuty za kaskadowe alarmy bombowe”, komunikat z 17.11.2025 r. https://www.gov.pl/web/prokuratura-krajowa/zatrzymania-i-zarzuty-za-kaskadowe-alarmy-bombowe (dostęp: 18.10.2026).
7. Ministerstwo Cyfryzacji, „Zgłaszaj dowody cyberprzemocy”, poradnik dokumentowania wiadomości i zrzutów ekranu. https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/zglaszaj-dowody-cyberprzemocy (dostęp: 18.10.2026).
8. Ustawa z 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich, rozdz. 4b, art. 22b–22c – standardy ochrony małoletnich, tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 1802. https://eli.gov.pl/api/acts/DU/2024/1802/text.html (dostęp: 18.10.2026).
9. ProSecuritas, „Jak szkolimy” – podejście oparte na praktyce, analizie decyzji i wnioskach z ćwiczeń. https://prosecuritas.pl/jak-szkolimy/ (dostęp: 18.10.2026).
Tekst ma charakter edukacyjny i nie stanowi indywidualnej porady prawnej. Ocena konkretnego zdarzenia zależy od jego okoliczności i zgromadzonych informacji. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia nie zwlekaj z wezwaniem pomocy pod numerem 112.
